|
Opiekunem
zespołu jest sam
Grzegorz Kupczyk
, a to do czegoś zobowiązuje. Czy muzyka jest na tyle ciekawa, by
zainteresowała się nimi legenda naszej rodzimej sceny metalowej? Sądzę,
że jak najbardziej. Na demo „Shaft
3”
grupa prezentuje nam ciekawe połączenie rocka z nowoczesnym metalem,
czego efektem jest dynamika i pewna zadziorność.
„Złodziej Snów” na pewno świetnie sprawdza się na koncertach.
Energiczny numer z bardzo dobrym melodyjnym refrenem Marcina Pawelca sam w
sobie zaprasza do odrobiny szaleństwa. „Rzeźnik” jest trochę
szybszy i rockowy - takie granie w starym stylu. „Po Pierwsze” uraczy
nas bardziej progresywnym podejściem do muzyki, gdzie swoje umiejętności
może zaprezentować gitarzysta Artur Augustyniak. „Kruk” łączy spokój
z rockowym ogniem, zaś „Aniołowie” to już prawdziwy dynamit.
Jak na demo to produkcja płyty jest godna pochwały. Profesjonalizm z
domieszką garażowego brudu jak najbardziej pasują do klimatu albumu.
Instrumenty słychać klarownie, a energia aż kipi z każdej zagranej
nuty. Jestem sobie w stanie wyobrazić, że dopiero na koncercie zespół
rozwija skrzydła, ale jeśli jest tak dobrze, jak na albumie, to niczego
więcej nie potrzebuję. „Shaft
3”
to niewiele ponad 23 minuty muzyki ciekawej kapeli, która ma przed sobą
przyszłość na rockowym poletku.
Azel
|